środa, 28 stycznia 2015

O blogach starych i nowych

Kiedy postanowiłam stworzyć nowego bloga, przejrzałam sobie stare - przede wszystkim najbardziej książkowy, czyli "Książki wygrzebane". Pisałam tam o starszych, nieco zapomnianych książkach. Przyjemnie mi się go prowadziło i trochę żałuję, że z różnych przyczyn padł. Częściowo to była moja wina, przeżywałam niezbyt dobry okres, przez pewien czas brakowało mi napędu, nie mówiąc już o blokadzie utrudniającej pisanie, z którą zresztą wciąż walczę (między innymi po to powstał "Śpiący Kot" - żebym się przełamywała; trochę wydzieram z siebie każde zdanie, dlatego notki są takie krótkie). Częściowo zadziałały inne czynniki - problemy, które na starym komputerze miałam z korzystaniem z Blogspota, przenosiny na Wordpress, na którym nie bardzo mogłam się odnaleźć, a w końcu, kiedy już byłam prawie gotowa do reaktywacji - nieprzyjemna akcja Imageshacka, który zeżarł wszystkie zdjęcia ze starych notek.

Po tym wszystkim straciłam trochę serce do tamtego bloga, próby lekkiej zmiany profilu na ogólnoksiążkowy też jakoś nie wyszły - ale poważnie myślę o tym, żeby dać mu drugie życie. Już nie tam, bo to jakiś pechowy adres, ale tutaj, jako etykieta i wrzucane co jakiś czas posty, część całkiem nowych, część - zmodyfikowanych (przede wszystkim z nowymi zdjęciami) ze starego bloga. Za jakiś czas, kiedy zachowam to, co warte zachowania, skasuję starą wersję, żeby za dużo moich śmieci nie wisiało.

1 komentarz:

  1. Dobrze, że nadal blogujesz.
    Moje wszystkie poprzednie (przed Śmietniskiem) blogi usychały, zanim zdążyły dobrze wyrosnąć i generalnie je usuwałam, chociaż pewności nigdy nie ma...

    OdpowiedzUsuń