Na dzisiaj też mam dla Was trochę jesiennej muzyki, tym razem w wydaniu spokojniejszym, w większości akustycznym, ale dawka klimatu, melancholii i mroku jest solidna.
Joy Shannon and the Beauty Marks - Aes Sídhe
O tym, co na świecie najlepsze, czyli o książkach, muzyce i kotach. I czasem o ciastkach też. Blog w stanie półuśpienia, zapraszam na IG.