Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do pogryzania przy czytaniu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do pogryzania przy czytaniu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 września 2015

Dyniowo raz jeszcze - muffinki. I manule.

Słuchajcie, znalazłam! Znalazłam manule z dynią!



Żeby to uczcić - jeszcze jeden dyniowy smakołyk do pogryzania przy czytaniu:

Suche:
  • 1,5 szklanki mąki
  • szklanka płatków owsianych
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • łyżeczka proszku
  • pół łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • przyprawa do piernika
Mokre:
  • szklanka przecieru z dyni
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki oleju
  • jajko

W oryginalnym przepisie są jeszcze orzechy, ale ja zastępuję je suszoną żurawiną, żeby ożywić smak odrobiną kwasku. Posypkę też sobie odpuszczam, i bez niej są dobre, ale jeżeli ktoś jest pracowity, powodzenia.

Przygotowanie - jak to muffinki. Suche z suchymi, mokre z mokrymi, połączyć nie przesadzając z mieszaniem.

piątek, 11 września 2015

Ciasteczka dyniowe w cukrze cynamonowym

Idzie jesień. A jak jesień, to dynia. 

Pumpkin Cat

Z dyni (z kota niekoniecznie, na zdjęciu jest dla ozdoby, kot zawsze jest dobrą ozdobą; manul byłby jeszcze lepszą, ale na razie nie udało mi się trafić na zdjęcie manula z dynią) można robić przeróżne dobre rzeczy, ale do pogryzania przy czytaniu najlepiej nadają się ciasteczka. Oto wypróbowany przepis - są pyszne, miękkie w środku, otoczone chrupiącą cukrową skorupką, poza tym całkiem nieźle się przechowują (znaczy wiadomo że wieczne nie są, ale 5-6 dni spokojnie):
  • 23 dag masła (nie prosto z lodówki, lekko zmiękczonego)
  • szklanka zwykłego cukru
  • 0,5 szklanki brązowego cukru
  • 0,75 szklanki dyni, ugotowanej lub upieczonej i rozgniecionej lub przetartej (uważajcie, żeby przecier nie był zbyt wodnisty, zlejcie nadmiar soku albo odparujcie go nieco na małym ogniu); oczywiście można też użyć gotowego przecieru, jeżeli uda się Wam go kupić
  • duże jajko
  • 3,75 szklanki mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • wanilia i przyprawa do piernika - do smaku
  • do obtoczenia - cukier (zwykły) wymieszany z cynamonem, ostrzegam, że wychodzi go sporo
Zaczynamy od zmiksowania masła z obydwoma rodzajami cukru. Kiedy się ładnie połączą, dodajemy dynię, jajko, wanilię i jeszcze chwilę miksujemy. Osobno łączymy mąkę z proszkiem, solą i przyprawą do piernika, następnie stopniowo dodajemy, dalej miksując lub ucierając, do masy maślano-dyniowej. Gotowe ciasto przykrywamy i wkładamy do lodówki na godzinę.

Ze schłodzonego ciasta formujemy (wilgotną ręką, bo jest dość lepkie) niewielkie kulki, obtaczamy je w cukrze z cynamonem, układamy lekko spłaszczając (i zachowując odstępy, bo rosną na boki) na blaszce wyłożonej papierem i pieczemy w temperaturze 180 stopni (wstawić do nagrzanego już piekarnika!). Zaraz po upieczeniu są bardzo delikatne, trzeba im dać chwilę, żeby stężały na blaszce.

Oryginalna wersja przepisu pochodzi stąd.

sobota, 20 czerwca 2015

Chrupanie przy czytaniu - paluszki serowo-ziołowe

Obiecałam, że przestanę zaniedbywać ten temat - więc proszę bardzo. Najprostszy przepis świata (nie licząc sypanej szarlotki grysikowej)!

Potrzebujemy tyle samo, wagowo, białego sera (rozgniecionego), mąki i masła (mocno schłodzonego i startego na grubej tarce). Do tego sól i ulubione zioła do smaku (ja najczęściej po prostu sypię prowansalskie albo dalmatyńskie + trochę kminku, ale można sobie dobrać własny zestaw; kiedyś dałam bardzo drobno posiekane mezzaluną oliwki i wyszło nieźle). Całość wyrabiamy niezbyt długo - ma się połączyć, ale nie rozgrzać od rąk, na początku można sobie pomóc nożem. Następnie przykrywamy i do lodówki - teoretycznie wystarczy godzina, ale ja polecam potrzymać dłużej, nawet ze trzy. Potem wałkujemy, kroimy na paski radełkiem, układamy na blaszce wyłożonej papierem, smarujemy roztrzepanym jajkiem, posypujemy czym chcemy (kminek, czarnuszka, słonecznik, sezam, mak...) i pieczemy do skutku (trzeba pilnować, bo ciasto serowe łatwo przypalić!).

Uwaga 1: to ciasto lubi chłód i gorąco. Dlatego, jeżeli mamy go więcej, niż możemy rozwałkować na jeden raz, wyjmujemy z lodówki po kawałku, żeby się nie rozgrzewało. Za to do piekarnika trzeba wstawiać już nagrzanego.

Uwaga 2: podczas pieczenia paluszki rosną dość specyficznie - stają się wyższe, ale węższe. Dlatego można je układać bardzo blisko siebie, nie zrosną się na pewno, a ciasto powinno być rozwałkowane niezbyt grubo, za to pokrojone na paski nieco szersze, niż zakładane wymiary docelowe.

Uwaga 3: z takiego samego ciasta bez soli i ziół można robić słodkie ciastka z owocami albo dżemem.

środa, 11 lutego 2015

Pora taka bardziej pączkowa...

... więc jako kolejne słodkości do podjadania przy czytaniu rzucę oponki serowe. Zawsze robię je według tego przepisu i udają się znakomicie. Moja rada - cukier puder do posypania wymieszajcie z cynamonem, wtedy już osiągamy doskonałość.

Aha, spirytusu do oleju nie dodaję, a i tak wszystko wychodzi.

niedziela, 1 lutego 2015

Chrupanie przy czytaniu - ciasteczka arcyczekoladowe

Miło jest coś przegryźć przy dobrej książce. Dlatego co jakiś czas będę tu wrzucać też przepisy na coś, co można pochrupać przy czytaniu. Dziś - najbardziej czekoladowe ciasteczka świata, pyszne i proste. Czekolada pasuje do książek i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej.

Oryginalny przepis pochodzi ze strony Technicolor Kitchen.


  • 2 tabliczki gorzkiej czekolady 70% 
  • 50 g masła 
  • 400 g mleka skondensowanego słodzonego 
  • cukier waniliowy 
  • 225 g mąki 
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • szczypta soli (mała!) 
  • tabliczka białej czekolady drobno posiekanej 
Połamaną gorzką czekoladę i masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Następnie zdejmujemy z ognia i dodajemy mleko skondensowane, dokładnie mieszamy. Przestudzoną masę łączymy z pozostałymi składnikami, a potem chłodzimy, żeby zgęstniała i dała się formować. Robimy małe kulki, lekko je spłaszczamy, układamy na blaszce wyłożonej papierem i pieczemy 8-10 minut w temperaturze 180 stopni. Widać, kiedy są gotowe - pękają. Uwaga, łatwo się przypalają! Zaraz po upieczeniu są bardzo miękkie, ale szybko tężeją.