Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pochwała starego papieru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pochwała starego papieru. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 września 2016

Perełka kolekcji - "A Century of Creepy Stories"

Nie tak dawno chwaliłam się, że udało mi się uzupełnić zbiory o tę książkę. Dzisiaj do mnie dotarła, więc możemy jej się bliżej przyjrzeć:


Lista opowiadań (za stroną Vault of Evil):

  • Hugh Walpole - The Snow, The Tarn, A Little Ghost, Mrs. Lunt
  • Arthur Machen - The Islington Mystery, The Cosy Room, Opening The Door, Munitions Of War
  • Flavia Richardson (Christine Campbell Thomson) - The Red Turret
  • Oscar Cook - When Glister Walked, Si Urag Of The Tail, The Great White Fear, Boomerang
  • Elizabeth Bowen - The Apple Tree, Telling, The Cat Jumps
  • Walter De La Mare - Crewe, A Recluse
  • Oliver Onions - Two Trifles, The Smile Of Karen, "John Gladwin Says ...."
  • E. F. Benson - The Hanging Of Alfred Wadham
  • Shane Leslie - As In A Glass Dimly, The Hospital Nurse, The Lord In Waiting
  • Barry Pain - A Considerable Murder
  • Lady Cynthia Asquith - The Lovely Voice, The Playfellow, "God Grante That She Lye Stille", The Corner Shop
  • J. M. Barrie - Shall We Join The Ladies?
  • D. H. Lawrence - The Rocking-Horse Winner, The Lovely Lady
  • M. R. James - Rats
  • L. P. Hartley - The Killing Bottle, The Travelling Grave, A Visitor From Down Under, The Cotillion
  • W. B. Maxwell - The Prince, The Last Man In
  • C. H. B. Kitchen - Dispossession, Beauty And The Beast
  • Hilda Hughes - Those Whom The Gods Love, The Birthright
  • Charles Dickens - The Haunted Man And The Ghosts Bargain
  • May Sinclair - The Villa Desiree
  • Mrs. Belloc-Lowndes - The Duenna, The Unbolted Door
  • Daniel Defoe - The Apparition Of Mrs. Veal
  • Dennis Mackail - The Lost Tragedy
  • Clemence Dane - Spinster's Rest
  • Edgar Wallace - Circumstantial Evidence
  • Edgar Allan Poe - A Descent Into The Maelstrom, The Fall Of The House Of Usher, The Black Cat
  • Charles Whibley - Twelve O'Clock
  • Enid Bagnold - The Amorous Ghost
  • Desmond MacCarthy - Pargiton And Harby
  • H. G. Wells - The Country Of The Blind
  • Washington Irving - The Spectre Bridegroom
  • Mary Webb - Mr. Tallent's Ghost
  • Ann Bridge - The Buick Saloon
  • W. S. Morrison, M. P. - The Horns Of The Bull
  • William Gerhardi - The Man Who Came Back
  • Philip MacDonald - Our Feathered Friends
  • Ambrose Bierce - The Stranger
  • Michael Joseph - The Yellow Cat
  • A. J. Alan - My Adventure In Norfolk
  • Honore De Balzac - The Mysterious Mansion
  • Algernon Blackwood - The Stranger.


Solidna cegła - prawie 1200 stron!


Ogólnie - cudo. Szkoda, że bez obwoluty, no ale trudno...


czwartek, 22 października 2015

Archiwum ksiażek wygrzebanych 2

Nadrabianie zaległości! Drugi zestaw postów ze starego, nieaktywnego bloga. Dzisiejszy wpis będzie zalatywał siarką i karami piekielnymi!




  • Diabli wiedzą co... Wiersze i opowiadania polskich pisarzy. Antologia

Wybór i opracowanie: Maria Błaszczyk i Barbara Olszańska
Iskry 1972
stron: 668
ilustracje: tak

Książka wygrzebana w zbiorach domowych.


Tytuł i okładka mówią wszystko - książka ta to antologia wierszy i opowiadań o diabelskiej tematyce. Zawartość bardzo urozmaicona - można tu znaleźć tak "Matkę Joannę od Aniołów" Iwaszkiewicza jak i "Nie wiadomo co, czyli romantyczność (Epilog do ballad)" Słowackiego ("Czy to pies, czy to bies?"). Znakomita i bardzo efektownie wydana książka - warto rozejrzeć się po antykwariatach i postawić ją na półce.

Niestety w moim egzemplarzu brakuje obwoluty.

  • Jacek Sokolski - Staropolskie zaświaty. Obraz piekła, czyśćca i nieba w renesansowej i barokowej literaturze polskiej wobec tradycji średniowiecza

Stron: 328
Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego 1994
Ilustracje: tak

Książka wygrzebana na Allegro.

Bardzo ciekawa rzecz, na dodatek pięknie wydana. Polecam. Dużo cytatów, można poczytać wielce smakowite opisy mąk piekielnych.

A wtym z piekielnej kuchnie jeść wydają,
Dla głodnych gości półmiski stawiają,
Z ochotą wielką one prezentują
I kredensują.
Żaby, jaszczurki, parchate bufony,
Żmije rozjadłe i wężów ogony,
Padalce, trzewa z gadziny brzydliwe,
Wspomnieć straszliwe.
Te czarci w usta potępieńców tkają,
Jedną za drugą potrawę podają.
Ach, jakowy smak w tych potrawach czują,
Co ich kosztują!
Gadzina brzydka, nigdy nie strawiona,
Jak będzie kąsać wnętrzności połkniona!
O, kto wypowie mordy i dręczenia
Dla ich gryzienia!
  • Historie dziwne i straszliwe. Jezuickie opowieści z czasów saskich

Wybór i opracowanie: Marek Stępień
Verba 1991
Stron: 148
Ilustracje: tak

Książka wygrzebana w antykwariacie internetowym.


Zbiór "umoralniających egzemplów", tutaj głównie tych najbardziej fantastycznych i przerażających.

Jeden z najkrótszych fragmentów na zachętę:
Dziecię nie ochrzczone matkę kąsa
Inaczej tychże czasów w Podgórzu nie chrzczone dziecię matce w tym winnej do dobrego pomogło.
Dała ta była przyczynę do tego, że bez chrztu umarło, a gdy się tego spowiadać nie śmiała, dziecię owo z tego miejsca, gdzie było pogrzebione, stawało i do matki, choć nie śpiącej, przychodziło i ssąc jej pierś gryzło i z bólem jej wielkim kąsało. Nie raz tego było i matkę ta rzecz do wyznania grzechu na spowiedzi nakłoniła, co uczyniwszy, już była wolną od tych tak przykrych nawiedzin i ssania takiego.

Inne są jeszcze bardziej smakowite, więc zachęcam.


piątek, 9 października 2015

Edward Gorey - okładki

Uwielbiam Edwarda Goreya! Jest jesień, jest paskudna pogoda, nastrój odpowiedni, pooglądajmy więc cudowne okładki książek z jego ilustracjami:

gorey ravensgillgorey in search of dracula


gorey haunted looking glassgorey the sybil


gorey sisters of sorcerygorey a finger to her lips


gorey ladies of fantasy


gorey wanderergorey mistresses of mystery

Kilka z tych książek jest na mojej liście zakupowych marzeń - przede wszystkim "Mistresses of Mystery" i "Sisters of Sorcery".

Macie ochotę na więcej? Zajrzyjcie TUTAJ.

poniedziałek, 7 września 2015

O seriach - cz. 2

Tak jak obiecywałam poprzednim razem - dziś będzie trochę strasznie.

Ostatnio prezentowałam dwie serie PIW-u, zostańmy więc przy tym zasłużonym wydawnictwie jeszcze na chwilę. W latach 70. i 80. ukazywała się znakomita seria poświęcona literaturze grozy - efektownie wydana (obwoluty i ilustracje m.in. Waldemara Świerzego, Stasysa Eidrigevičiusa, Jerzego Dudy-Gracza, Franciszka Starowieyskiego) i szalenie interesująca.

Pierwsze moje kontakty z tą serią to wypożyczone z biblioteki "Tajemnice zamku Udolpho" i "Opowieści niesamowite z prozy rosyjskiej". To między innymi one doprowadziły do mojego zainteresowania starszą literaturą grozy. Dość szybko potem zaczęłam szukać - i muszę się pochwalić, że zebrałam całość (także te przeczytane wcześniej, bo chciałam je mieć na własność)! Wygląda to tak (na "Czarnym pająku" niestety brakuje obwoluty):



Kolejna, szerzej chyba kojarzona i znacznie obszerniejsza seria - "biała" Seria Fantastyki i Grozy Wydawnictwa Literackiego. Moje zbiory w tej chwili wyglądają tak (plus jeszcze jedna pozycja, "Ninawa. Wieloryb lądowy", która gdzieś mi się zarzuciła):



Zbiór zaczął się od kilku pozycji, które już były w domu. To były opowiadania Poego, "Zamczysko w Otranto" (niby w różowej okładce, ale chyba mieści się w serii) i Swift. Potem zaczęłam polować. Komplet to nie jest, ale brakuje mi głównie pozycji, które mam w innych wydaniach, więc raczej dublować nie będę i kolekcja nie będzie się już specjalnie rozrastać.

W kolejnej części - dalej groza, ale serie nieco nowsze.

wtorek, 1 września 2015

Archiwum książek wygrzebanych 1

Czas zacząć przenoszenie tutaj najciekawszych postów z mojego starego bloga. Tym razem będzie poetycko (a przynajmniej do rymu).



  • Pieśni ludowe celtyckie, germańskie, romańskie

Opracowanie: Edward Porębowicz
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1959
Stron: 304
Ilustracje: tak (Jan Marcin Szancer)

Książka wygrzebana na Allegro.

Zawartość zbioru:
1. Pieśni bretońskie
2. Pieśń irlandzka
3. Pieśni duńskie, norweskie i szwedzkie
4. Pieśni szkockie i angielskie
5. Pieśni niemieckie
6. Pieśni francuskie
7. Pieśni prowanckie, gaskońskie, katalońskie
8. Pieśni włoskie
9. Pieśni hiszpańskie
10. Pieśni portugalskie

W wydaniu z roku 1959, które mam w swoich zbiorach, nie ma nut, które były w pierwszym wydaniu z roku 1909.

Wyjechał pan Oluf o świcie z domu
I jechał dzień cały do słońca skłonu.
-Tak lekko po gaju zawodzą tan.-

I wjechał pan Oluf pomiędzy skały,
Tam elfy i karły w tańcu pląsały.

Tańczyła z karłami rzesza elfowa,
Pląsała tam sama elfów królowa.

Wystąpiła panna z tanecznic grona,
Olufa za szyję wzięła rękoma.

Co było dalej? To już w książce.

Jeszcze dodam, że uwielbiam książki z ilustracjami Jana Marcina Szancera. W dzieciństwie miałam ich bardzo wiele, wręcz się na nich wychowałam.


  • Jan Kasprowicz - Obraz poezji angielskiej

Tom I
Stron: 170
Kraków 1931, wydał z rękopisu Wojciech Meisels
Ilustracje: nie

Książka wygrzebana w jednym z krakowskich antykwariatów.



Niestety książka była mocno zniszczona i musiałam oddać ją do introligatora, przez co straciła nieco uroku - ale potrzebowałam jej do czytania, a nie tylko jako element kolekcji.

Pozostałych tomów "Obrazu poezji angielskiej" nie mam, ale ten był dla mnie najbardziej interesujący - zawiera tłumaczenia starych ballad.


  • Karnawał dziadowski: Pieśni wędrownych śpiewaków (XIX-XX w.)

Wybór i opracowanie: Stanisław Nyrkowski
Wstęp: Julian Krzyżanowski
Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1977
Stron: 396 + ilustracje

Książka wygrzebana w antykwariacie internetowym... chyba.

Zamiast komentarza - kilka tytułów:
O Dadzinej, co w zapust roku 1870 w Juchach na garnku węglannym zgorzała
Straszna kara boża spadła na niegodziwego syna, który mścił się nad swoim ojcem staruszkiem, a gdy uderzył ojca staruszka w twarz, to obie ręce mu nagle skostniały
Prawdziwe zdarzenie o wyrodnym synu, który zabił swoją własną matkę orczykiem w wiosce Szczecynie, powiat janowski
Straszna zbrodnia rodzonej matki, która zabiła swego syna za dolary
Niesamowite zdarzenie. Panna żywcem pochowana, narzeczony jej Leon ratuje ją od niechybnej śmierci, by stanąć z nią na ślubnym kobiercu
Opis prawdziwego zdarzenia w lublinie o zwyrodniałej macosze, która mściła się nad małą dzieciną, obstawiając ją pijawkami, aby uprzyjemnić sobie życie

I takich okropności-cudowności jest w tej książce jeszcze wiele, całość ubrana w fantastycznie częstochowskie rymy.

 I może jeszcze jakiś fragmencik:
Nie myśl, drogi ojcze, że to jest złudzenie,
Bo w każdym dzienniku jest nowe zdarzenie:
Tu mąż żonę swoją na kawałki kraje -
A jaką to miłość ślubują oboje.
Przyjeżdża do domu z grymasem do żony,
Jakby się jej pozbyć - od drugiej wzburzony.
Dziateczki na polu bawią się wesoło,
O niczym nie wiedzą - krew płynie wokoło.
I ten mąż się staje dziś strasznym zbrodniarzem:
Żonę swą morduje tak ostrym żelazem;
Ale to morderstwo takie straszne było:
Rżnie ciało w kawałki, jakby w jatce było.
Odrzyna on piersi, co dzieci karmiły,
I rani te usta, co pacierz mówiły;
A jeszcze i głowę strasznie masakruje -
Och, co to za człowiek?! - miłości nie czuje.

wtorek, 25 sierpnia 2015

O seriach - cz. 1

Parę dni temu napisałam pierwszą notkę o moich ulubionych - i zbieranych przeze mnie - seriach wydawniczych. Dziś, zgodnie z obietnicą, zacznę (bo w jednym poście pięciu czy sześciu serii nie zmieszczę, byłby upiornie długi) nieco bardziej szczegółową opowieść i troszkę się pochwalę tym, co już udało mi się zebrać.

Zacznijmy od trochę starszych rzeczy: Biografie Sławnych Ludzi, czyli "marmurkowa seria" PIW-u. Zachwyca mnie to, że przez ok. 40 lat (!) zachowana została jej szata graficzna, z małymi tylko zmianami (rezygnacja z obwolut i, bardziej irytujące, pewne niekonsekwencje w sposobie umieszczenia tytułu na grzbiecie - ale to w sumie drobiazgi). Świetnie to wygląda na półce, kiedy obok siebie stoją tomy noszące ślady upływu czasu i błyszczące nowością - ale ewidentnie należące do jednej serii.

Zbieranie tej serii zaczęło się dla mnie od dwóch "książek zastanych", który były w domu jeszcze zanim sama zaczęłam budować swoje zbiory - jedna z nich, biografia Henryka VIII, zapewne jeszcze przed moim urodzeniem, druga, o Lincolnie, w roku 1991 (nawet znam dokładną datę, bo jest z dedykacją), a więc w czasie, kiedy już namiętnie czytałam, ale jednak jeszcze nie takie rzeczy. Sama zaczęłam szukać tych książek koło roku 2000, ale początkowo wypożyczałam je z biblioteki, od kilku lat jednak zbieram bardziej na poważnie. Mam obecnie czterdzieści pozycji. Wygląda to tak (wyjęte z półki, żebym mogła je objąć jednym kadrem; teraz muszę je poukładać z powrotem - patrzcie, jak się dla Was poświęcam ;)):


Sporo, ale i do zebrania zostało niemało, bo seria liczy sobie grubo ponad sto tomów. Kilka, na które obecnie poluję najbardziej, to:
Pozostańmy przy Państwowym Instytucie Wydawniczym i rzućmy okiem na kolejną zbieraną przeze mnie serię - Bibliotheca Mundi. Seria znacznie mniej obszerna, bo składająca się, na ile się orientuję, z szesnastu pozycji. Mam siedem - w tym wydaniu, bo cztery z brakujących książek mam w innych wersjach. To zawsze trochę problem. Z jednej strony fajnie mieć komplet serii, z drugiej - po co kupować nie coś nowego, a coś, co już jest na półce, tylko dlatego, że ma okładkę pasującą do innych? 

A mój zbiorek wygląda tak:


W następnym odcinku (gdzieś za tydzień) będzie trochę strasznie, bo zajmę się seriami z okolic grozy!

poniedziałek, 6 lipca 2015

Weird Tales, czyli będę się chwalić :)

Zasadniczo to zahacza o co najmniej dwie planowane na przyszłość notki, ale właśnie przyszła paczka i tak się cieszę, że muszę to wrzucić na Kota - w końcu udało mi się dopaść pierwszy tom antologii Petera Haininga poświęconej tekstom z magazynu "Weird Tales":

Peter Haining Weird Tales

niedziela, 5 lipca 2015

Troszkę mnie ostatnio mniej, ale za parę dni będzie więcej. Muszę po prostu podładować baterie :)

A na razie macie ładny obrazek:
The Romance of Insect Life
Źródło

sobota, 6 czerwca 2015

O największej zalecie starych książek

Lubię sobie czasem kupić coś starego. Tak ze sto lat żeby miało, no, nawet osiemdziesiąt wystarczy. To nie jest poważne kolekcjonerstwo, nie mam na to ani środków, ani aż tyle zapału (może kiedyś?). Po prostu - okazjonalne szaleństwo raz czy dwa razy w roku, zrobienie sobie przyjemności, kiedy trafi się coś ciekawego w rozsądnej cenie.

Wiecie, co w tym jest najfajniejsze? Nie to, co zazwyczaj się wymienia. Nie uroda starych książek ustawionych na półce, choć oczywiście jest niezaprzeczalna. Nie myślenie o tym, ile osób wcześniej tę książkę czytało i jak ją odbierały - choć i to działa na wyobraźnię. Nawet nie to specyficzne poczucie kolekcjonerskiej satysfakcji, które jest chyba nie do wytłumaczenia nie-kolekcjonerowi. Najlepsze jest to, że takie ksiażki ustawiają perspektywę i kontekst.

Mam taki tomik:



Dużo w nim nazwisk, które znamy ze szkoły: Staff, Tetmajer, Leśmian, Wyspiański, Brzozowski... (kilku już zapomnianych, znanych tylko specjalistom, też zresztą jest, ale nie o nich mi dziś chodzi). I kiedy wzięłam tę książkę do ręki, popatrzyłam na tytuł ("Najmłodsza pieśń polska". NAJMŁODSZA!), na spis treści - dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, tak dogłębnie (co innego wiedzieć coś teoretycznie, a co innego rozumieć naprawdę), że to, co dziś jest stare, kiedyś było nowe. Dzisiejsze lektury szkolne były kiedyś budzącymi emocje nowościami wydawniczymi, a szacowni klasycy - "młodymi zdolnymi". To są rzeczy z jednej strony oczywiste, z drugiej - nie myśli się o tym, nie mówi, nie czuje się tego.

Zdobądźcie jakąś starą książkę. To naprawdę zmienia patrzenie na literaturę i, ogólnie, kulturę.

czwartek, 4 czerwca 2015

Ładne obrazki dla ucieszenia oka. Jednocześnie to zapowiedź kolejnej dłuższej notki, w której opowiem Wam, co najbardziej mnie fascynuje w starych książkach.

when books were beautiful

now, they're books...!

a room without books is like a body without a soul.

piątek, 23 stycznia 2015

Urok starych książek



Bo na blogach dominują zdjęcia nowych, kolorowych i błyszczących ksiażek (albo czytników). Od czasu do czasu będę więc głosić pochwały starego papieru, bo mu się należy, piękny jest.

Zdjęcie pochodzi z jednego z moich ś.p. poprzednich blogów, ten może akurat przestanie być ś.p., ale zobaczymy, najpierw muszę się dorobić nowego kabla do aparatu.