Zwała się Finna i mieszkała nad Eyja fiordem.Robert Stiller - Zardzewiały miecz. Opowieści skandynawskie
Wszystko przez Pyzę, która tak smakowicie o tej książce parę dni temu napisała. I dobrze zrobiła, bo to całkiem niezłe odkrycie, klimacik jest. Przy okazji podciagnę to pod wyzwanie "Czytamy książki nieoczywiste".
A gdyby ktoś chciał też przeczytać, podrzucę ścieżkę dźwiękową (znaczy no, nie naprawdę, ale IMHO pasuje idealnie): Sinikka Langeland. Usłyszałam ją przypadkiem w radiu wiele lat temu, zachwyciłam się, po czym... zapomniałam jak się nazywa. Dopiero niedawno, dzięki Spotify, udało mi się na nią ponownie trafić. Brakowało mi jej muzyki. Posłuchajcie, bo warto:
