Tylko zostawię tu trochę muzyki i wracam na IG:)
O tym, co na świecie najlepsze, czyli o książkach, muzyce i kotach. I czasem o ciastkach też. Blog w stanie półuśpienia, zapraszam na IG.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 10 marca 2018
środa, 11 października 2017
Październikowe płyty
Pora przyjrzeć się płytom, które pojawiły się w ostatnich dniach lub dopiero trafią do sklepów (czy serwisów streamingowych). A trochę dobra jest:
06.10.
Ładne, przymglone, na jesień.
13.10.2017
Wiadomo. Ciągle twórczy i aktywny, choć mógłby spokojnie żyć z odgrzewania starych kawałków.
Jak zwykle - pewnie będzie ciekawie. Ten zespół przeszedł długą i interesującą drogę.
20.10.2017
Nowy projekt Anneke van Giersbegen, znanej z najlepszych albumów The Gathering, niezłych nagrań solowych i licznych gościnnych występów na płytach innych wykonawców.
06.10.
- Lunatic Soul - Fractured
Co prawda wolałabym, żeby ewolucja stylistyczna tego projektu poszła w nieco innym kierunku, ale i tak mamy tu bardzo ciekawą muzykę.
- My Sad Captains - Sun Bridge
Ładne, przymglone, na jesień.
13.10.2017
- Robert Plant - Carry Fire
Wiadomo. Ciągle twórczy i aktywny, choć mógłby spokojnie żyć z odgrzewania starych kawałków.
- The Fright - Canto V
Ich wcześniejsze nagrania mnie niespecjanie przekonują, ale ujawnione utwory z nowej płyty całkiem wpadają w ucho. Taka przymroczniona przebojowość w stylu The 69 Eyes czy HIM, nic wielkiego, ale czasem miło posłuchać.
- Enslaved - E
Jak zwykle - pewnie będzie ciekawie. Ten zespół przeszedł długą i interesującą drogę.
20.10.2017
- Europe - Walk The Earth
W ostatnich latach przeżywają drugą młodość i kto wie, czy nie najlepszy (artystycznie, bo komercyjnie na pewno nie) okres w karierze.
- Vuur - In This Moment We Are Free - Cities
Nowy projekt Anneke van Giersbegen, znanej z najlepszych albumów The Gathering, niezłych nagrań solowych i licznych gościnnych występów na płytach innych wykonawców.
niedziela, 8 października 2017
Joy Shannon and the Beauty Marks - Aes Sídhe
Na dzisiaj też mam dla Was trochę jesiennej muzyki, tym razem w wydaniu spokojniejszym, w większości akustycznym, ale dawka klimatu, melancholii i mroku jest solidna.
Joy Shannon and the Beauty Marks - Aes Sídhe
sobota, 7 października 2017
Spleen XXX - Poems Of Charles Baudelaire
Z nieregularnej serii wpisów o muzyce z literacką inspiracją - moje świeże odkrycie, które chyba w najbliższym czasie będzie mi często towarzyszyć. Fajne zimnofalowo-gotyckie brzmienia, idealne na jesień.
sobota, 2 września 2017
Wrześniowe płyty
Aż trzy notki zrobiłam z wrześniowymi zapowiedziami książkowymi. A jakich nowych płyt będziemy mogli posłuchać przy ich czytaniu?
1.09
8.09
- Paradise Lost - Medusa
8.09
- Argus - From Fields Of Fire
- Mausoleum Gate - Into a Dark Divinity
- Lynch Mob - The Brotherhood
- Threshold - Legends Of The Shires
15.09
- Soror Dolorosa - Apollo
22.09
- Chelsea Wolfe - Hiss Spun
- With the Dead - Love From With the Dead
- Black Country Communion - BCCIV
29.09
- Jag Panzer - The Deviant Chord
- Grave Pleasures - Motherblood
poniedziałek, 28 sierpnia 2017
Pytanie techniczne i różne takie
- Od paru dni nie działa mi ten gadżecik do pokazywania faz Książyca. Czy ktoś może też go używa i wie, na czym może polegać problem? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
- Jeszcze trzy dni trwa głosowanie w ankiecie na temat moich wrześniowych lektur. Głosów trochę już zebrałam, ale za kolejne też będę wdzięczna.
- A tu coś na dobry początek tygodnia :)
środa, 23 sierpnia 2017
SZJU 5 - "The Pan Within"
Prawie dwa lata minęły od ostatniego wpisu z tej serii, ale Syndrom Zapętlenia Jednego Utworu dopadł mnie ponownie - i znowu, tak jak poporzednim razem, chodzi o zespół The Waterboys. Tym razem niewyobrażalnie wżarł mi się w mózg kawałek "The Pan Within". Posłuchajcie, jakie cudo:
sobota, 4 lutego 2017
Cthulhu fh'tagn i do przodu! czyli nowa płyta The Great Old Ones
Kiedyś już polecałam ten zepół. Kilka dni temu pojawiła się nowa płyta - i nie zawiedli, dalej jest tak, uak powinno być.
poniedziałek, 16 stycznia 2017
Styczniowe nowości i zapowiedzi - muzyka
Kreator - Gods Of Violence
Na tę płytę bardzo czekam, od jakiegoś czasu coraz więcej słucham Kreatora. W sklepach - 20.01.
Tydzień później swoją drugą solową płytę, zatytułowaną "The Coyote Who Spoke in Tongues", wyda John Garcia, znany m.in. z Kyuss.
A na koniec - płyta, która jest już od kilku dni dostępna:
Pain Of Salvation - In The Passing Light Of Day
Na tę płytę bardzo czekam, od jakiegoś czasu coraz więcej słucham Kreatora. W sklepach - 20.01.
Tydzień później swoją drugą solową płytę, zatytułowaną "The Coyote Who Spoke in Tongues", wyda John Garcia, znany m.in. z Kyuss.
A na koniec - płyta, która jest już od kilku dni dostępna:
Pain Of Salvation - In The Passing Light Of Day
niedziela, 1 stycznia 2017
Nabytki płytowe z drugiej połowy roku:
Oprócz książek kupowałam też płyty. Od czasu pojawienia się Spotify moja kolekcja nie jest tak dopieszczona, jak kiedyś, ale ostatnio znowu kupuję trochę więcej na CD. Chciałabym w tym roku utrzymać tę tendencję i co miesiąc powiększać swoją płytotekę przynajmniej o jedną czy dwie pozycje - nawet kosztem kupowania książek, bo mam zapasy na półkach na co najmniej dwa lata ;)
Argus - Beyond The Martyrs
Nick Cave & the Bad Seeds - Live at the Royal Albert Hall
The Cure - Faith
Księżyc - Księżyc
Stara Rzeka - Zamknęły się oczy ziemi [2CD]
Paradise Lost - The Plague Within
Sorcerer - In The Shadow Of The Inverted Cross
Klaus Schulze & Lisa Gerrard - Farscape [2CD]
Diary of Dreams - The Anatomy Of Silence
Hölderlin - Hölderlins Traum
Madder Mortem - Red In Tooth & Claw
Amorphis - Under The Red Cloud (digi + dwa kawałki)
Scream Silence - Elegy
Peter Hammill - Everyone You Hold
Grand Magus - Sword Songs
niedziela, 30 października 2016
niedziela, 9 października 2016
czwartek, 22 września 2016
Soror Dolorosa - No More Heroes
Fajna płyta na powitanie jesieni. Kto lubi bardziej dołujące oblicze The Cure, powinien i to polubić:
piątek, 9 września 2016
Myrkur - Mausoleum (Live)
Mam wrażenie, że to będzie mój soundtrack do tegorocznej jesieni. Wcześniejsze wydawnictwa Myrkur mieściły się gdzieś w szufladce blackmetalowej, tu nie ma po tym śladu - jest pięknie, akustycznie i nastrojowo.
środa, 7 września 2016
piątek, 2 września 2016
Muzyka z obrazkami
Już od dłuższego czasu zapowiadam notkę o moich ulubionych teledyskach i w końcu nadszedł ten dzień!
UWAGA. niektóre z tych teledysków są dość... specyficzne i muszę tu postawić spory TRIGGER WARNING. Będzie krew, będzie śmierć, będą samookaleczenia, zwłaszcza w dwóch ostatnich. Będzie ogólnie niepokojący klimat. Jeżeli ktoś ma z tym problem, niech nie ogląda dalej, albo przynajmniej czuje się ostrzeżony. Starałam się ułożyć od najłagodniejszych (pierwsze są całkiem albo prawie całkiem bezpieczne) do najmocniejszych, ale oczywiście odbiór może być różny dla różnych osób.
- Savages - Adore
- Sinistra - Reliquia
- St. Vincent - Marrow
- Soap&Skin - Thanatos
- Emilie Simon - Désert
- Ayin Aleph - Hamlet
- Dirty Granny Tales - Didi's Show
czwartek, 1 września 2016
Zapowiedzi płytowe na wrzesień 2/2
Pierwsza część TUTAJ.
Płyta koncertowa. Próbek na razie brak.
30.09.2016
Odnotować należy. Próbka:
Tego samego dnia:
I jeszcze raz ta sama data:
No, o tym to pewnie każdy wie ;)
16.09.2016
Płyta koncertowa. Próbek na razie brak.
30.09.2016
- The Mission - Another Fall From Grace
Odnotować należy. Próbka:
Tego samego dnia:
- Alcest - Kodama
I jeszcze raz ta sama data:
- Opeth - Sorceress
No, o tym to pewnie każdy wie ;)
wtorek, 30 sierpnia 2016
Zapowiedzi płytowe na wrzesień 1/2
Tyle dobra obiecują na ten miesiąc, że dzielę notkę na pół, inaczej wyszedłby straszny tasiemiec :) Niektóre piosenki już prezentowałam luzem, ale może warto je zebrać w całość. Ciąg dalszy jutro lub pojutrze.
02.09.2016
- Nils Petter Molvaer - Buoyancy
Próbki muzyczne takie trochę skromne, ale za to wszystkich utworów - zapowiada się dość wciągająco:
09.09.2016
- Evergrey - The Storm Within
Na początku działalności każda kolejna płyta Evergrey była lepsza od poprzedniej. Szczyt swoich możliwości osiągnęli w roku 2003 na płycie "Recreation Day", w roku kolejnym "The Inner Circle" też robiło całkiem spore wrażenie, ale potem przyszła seria płyt słabszych ("Monday Morning Apocalypse") czy poprawnych, ale bez błysku. "Hymns for the Broken" sprzed dwóch lat sprawiało wrażenie powrotu do wysokiej formy, a więc na nowy album czekam ze sporą ciekawością.
Tego samego dnia do sklepów trafi nowa płyta pewnej bardzo barwnej i utalentowanej postaci:
- Devin Townsend Project - Transcendence
I jeszcze raz ta sama data:
- Nick Cave & The Bad Seeds - Skeleton Tree
Wiadomo, każda płyta Cave'a to wydarzenie, które trzeba przynajmniej odnotować.
12.09.2016
- Obscure Sphinx - Epitaphs
"Void Mother" z roku 2013 było fantastyczne. Nowy kawałek też zapowiada solidne przetrzepanie mózgu i emocji:
16.09.2016
- Deap Vally - Femejism
Ostatnio dużo ich słucham. Z trzech ujawnionych do tej pory kawałków dwa podobają mi się bardzo, trzeci ("Gonnawanna") znacznie mniej, ale i tak spodziewam się udanej płyty.
I jeszcze raz 16.09.:
- Dhafer Youssef - Diwan of Beauty and Odd
Po wysłuchaniu próbek - raczej nie zdetronizuje mojego ulubionego, przecudownego "Birds Requiem", ale i tak trzeba się z tym zapoznać.
czwartek, 25 sierpnia 2016
Bu! czyli moje ulubione opowiadania grozy
Zainspirowana wpisem Pyzy, którą z kolei zainspirowała notka Rusty Angel, postanowiłam podzielić się z Wami moimi ulubionymi opowiadaniami - ale trochę się ograniczę. Skupię się na na grozie, i to raczej (z jednym wyjątkiem) tej starszej. Zresztą chyba nie jest dla nikogo tajemnicą, że bardzo lubię takie klimaty - pisałam na ten temat na przykład tutaj, tutaj czy tutaj. Może uda mi się pomóc komuś w wejściu w świat tej literatury? Właśnie te teksty zaproponowałabym osobie, która prosiłaby mnie o zestaw startowy, a na dodatek idzie jesień, więc pora sprzyjająca.
Kolejność opowiadań przypadkowa - nie umiem ich uporządkować inaczej, zwłaszcza że w niektórych przypadkach liczą się też względy pozaliterackie, np. sentyment czy jakieś osobiste skojarzenia.
UWAGA: tytuły podaję w takiej wersji językowej, w jakiej czytałam dane opowiadanie po raz pierwszy, bo ta wersja zapada mi zawsze w pamięć najbardziej i jest w pewnym sensie dla mnie wersją podstawową.

1. F. G. Loring - The Tomb of Sarah
Właściwie nie wiem, co tak mi się spodobało w tym opowiadaniu - w sumie dość konwencjonalna opowieść wampiryczna. No ale... działa. Może dlatego, że to jedno z pierwszych przeczytanych przeze mnie opowiadań z tej szufladki? A może coś jednak w jego klimacie?
2. M. R. James - Lost Hearts
James to mój ulubieniec, musiał się tu znaleźć. Wybór nie był łatwy, spokojnie mogłabym tu wrzucić z pięć opowiadań, ale w końcu zdecydowałam się na "Lost Hearts" właśnie. Sporo tu, jak na Jamesa oczywiście, dość bezpośredniej makabry, ale i nastroju.
3. H.P. Lovecraft - Haunter in the Dark
Może to nie jest najbardziej oczywisty wybór, ale uwielbiam to opowiadanie, zwłaszcza jego początkową część, kiedy bohater siedzi wieczorami o patrzy na stary, opuszczony kościół w oddali. Widzę ten kościół.
4. Artur Machen - Biały Lud
Jedyne opowiadanie z tego zestawu, do którego po pierwszym przeczytaniu nigdy nie wróciłam. Bałam się rozproszyć to wrażenie, które we mnie zostało, nastrojowego piękna, spod którego coraz wyraźniej wychodzi groza.
5. Algernon Blackwood - Wierzby
Wiem, to nie jest oryginalny wybór, jeżeli chodzi o Blackwooda, ale co poradzę? To opowiadanie naprawdę robi wrażenie, choć tak naprawdę wcale nie dzieje się w nim dużo.
6. Aleksy K. Tołstoj - Rodzina wilkołaka
W sumie zastanawiałam się, czy dać "Rodzinę wilkołaka", czy "Upiora" (chciałam uniknąć powtórek) i ciągle nie wiem, czy dobrze wybrałam...
7. Charlotte Perkins Gilman - The Yellow Wallpaper
W sumie - znacznie więcej, niż opowiadanie grozy, ale i jako takie można je czytać.
8. E.F. Benson - The Room in the Tower
Kolejne opowiadanie z początków mojej przygody ze starą grozą, bardzo sugestywny klimat.
9. Henry James - The Turn of the Screw
Tekst powszechnie uznawany za arcydzieło gatunku.
No i na koniec - współcześnie i nieco przewrotnie :)
10. Neil Gaiman - Zbłąkane oblubienice złowieszczych oprawców w bezimiennym domu nocy potwornego pożądania
Tu nic nie napiszę, żeby nie zdradzić za dużo, ale ten tekst na pewno wywoła uśmiech u większości wielbicieli literatury grozy :)

Ponieważ wybór był trudny - jeszcze druga dziesiątka, powiedzmy, że wyróżnień. Już bez dodatkowego gadania, po prostu kilka tytułów, które polecam.
- Karl Hans Strobl - Rozpustna mniszka
- Józef Korzeniowski - Narożna kamienica
- Robert W. Chambers - Posłaniec
- Mary E. Wilkins Freeman - Wiatr w krzewie róży
- Stefan Grabiński - Kochanka Szamoty
- Edgar Allan Poe - Czarny kot
- Bram Stoker - The Judge's House
- Hanns Heinz Ewers - Pająk
- W.W. Jacobs - Małpia łapka
- Walter de la Mare - Katedra Wszystkich Świętych

Znacie te opowiadania? Wszystkie, niektóre? Które podoba Wam się najbardziej? Może któreś tu według Was nie pasuje? A może ktoś coś mi poleci?
wtorek, 23 sierpnia 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















