Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hpl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hpl. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lutego 2017

Cthulhu fh'tagn i do przodu! czyli nowa płyta The Great Old Ones

Kiedyś już polecałam ten zepół. Kilka dni temu pojawiła się nowa płyta - i nie zawiedli, dalej jest tak, uak powinno być.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Bu! czyli moje ulubione opowiadania grozy



Zainspirowana wpisem Pyzy, którą z kolei zainspirowała notka Rusty Angel, postanowiłam podzielić się z Wami moimi ulubionymi opowiadaniami - ale trochę się ograniczę. Skupię się na na grozie, i to raczej (z jednym wyjątkiem) tej starszej. Zresztą chyba nie jest dla nikogo tajemnicą, że bardzo lubię takie klimaty - pisałam na ten temat na przykład tutaj, tutaj czy tutaj. Może uda mi się pomóc komuś w wejściu w świat tej literatury? Właśnie te teksty zaproponowałabym osobie, która prosiłaby mnie o zestaw startowy, a na dodatek idzie jesień, więc pora sprzyjająca.

Kolejność opowiadań przypadkowa - nie umiem ich uporządkować inaczej, zwłaszcza że w niektórych przypadkach liczą się też względy pozaliterackie, np. sentyment czy jakieś osobiste skojarzenia.

UWAGA: tytuły podaję w takiej wersji językowej, w jakiej czytałam dane opowiadanie po raz pierwszy, bo ta wersja zapada mi zawsze w pamięć najbardziej i jest w pewnym sensie dla mnie wersją podstawową.

The Oak


1. F. G. Loring - The Tomb of Sarah
Właściwie nie wiem, co tak mi się spodobało w tym opowiadaniu - w sumie dość konwencjonalna opowieść wampiryczna. No ale... działa. Może dlatego, że to jedno z pierwszych przeczytanych przeze mnie opowiadań z tej szufladki? A może coś jednak w jego klimacie?

2. M. R. James - Lost Hearts
James to mój ulubieniec, musiał się tu znaleźć. Wybór nie był łatwy, spokojnie mogłabym tu wrzucić z pięć opowiadań, ale w końcu zdecydowałam się na "Lost Hearts" właśnie. Sporo tu, jak na Jamesa oczywiście, dość bezpośredniej makabry, ale i nastroju.

3. H.P. Lovecraft - Haunter in the Dark
Może to nie jest najbardziej oczywisty wybór, ale uwielbiam to opowiadanie, zwłaszcza jego początkową część, kiedy bohater siedzi wieczorami o patrzy na stary, opuszczony kościół w oddali. Widzę ten kościół. 

4. Artur Machen - Biały Lud
Jedyne opowiadanie z tego zestawu, do którego po pierwszym przeczytaniu nigdy nie wróciłam. Bałam się rozproszyć to wrażenie, które we mnie zostało, nastrojowego piękna, spod którego coraz wyraźniej wychodzi groza.

5. Algernon Blackwood - Wierzby
Wiem, to nie jest oryginalny wybór, jeżeli chodzi o Blackwooda, ale co poradzę? To opowiadanie naprawdę robi wrażenie, choć tak naprawdę wcale nie dzieje się w nim dużo.

6. Aleksy K. Tołstoj - Rodzina wilkołaka
W sumie zastanawiałam się, czy dać "Rodzinę wilkołaka", czy "Upiora" (chciałam uniknąć powtórek) i ciągle nie wiem, czy dobrze wybrałam...

7. Charlotte Perkins Gilman - The Yellow Wallpaper
W sumie - znacznie więcej, niż opowiadanie grozy, ale i jako takie można je czytać.

8. E.F. Benson - The Room in the Tower
Kolejne opowiadanie z początków mojej przygody ze starą grozą, bardzo sugestywny klimat.

9. Henry James - The Turn of the Screw
Tekst powszechnie uznawany za arcydzieło gatunku.

No i na koniec - współcześnie i nieco przewrotnie :)

10. Neil Gaiman - Zbłąkane oblubienice złowieszczych oprawców w bezimiennym domu nocy potwornego pożądania
Tu nic nie napiszę, żeby nie zdradzić za dużo, ale ten tekst na pewno wywoła uśmiech u większości wielbicieli literatury grozy :)

IMG_1200


Ponieważ wybór był trudny - jeszcze druga dziesiątka, powiedzmy, że wyróżnień. Już bez dodatkowego gadania, po prostu kilka tytułów, które polecam.
  • Karl Hans Strobl - Rozpustna mniszka
  • Józef Korzeniowski - Narożna kamienica
  • Robert W. Chambers - Posłaniec
  • Mary E. Wilkins Freeman - Wiatr w krzewie róży
  • Stefan Grabiński - Kochanka Szamoty
  • Edgar Allan Poe - Czarny kot
  • Bram Stoker - The Judge's House
  • Hanns Heinz Ewers - Pająk
  • W.W. Jacobs - Małpia łapka
  • Walter de la Mare - Katedra Wszystkich Świętych

Villa Beemwee


Znacie te opowiadania? Wszystkie, niektóre? Które podoba Wam się najbardziej? Może któreś tu według Was nie pasuje? A może ktoś coś mi poleci?

niedziela, 5 czerwca 2016

Ostatnio przeczytane:

Ciągle nie mogę się zdecydować, w jaki sposób najlepiej prezentować ostatnio przeczytane książki. No i co z tego wynika - ano to, że coraz częściej nie przedstawiam ich wcale. Pora trochę nadrobić zaległości i napisać o kilku rzeczach przeczytanych w ostatnich tygodniach.
  • Bartosz Jastrzębski, Jędrzej Morawiecki - Cztery zachodnie staruchy. Reportaż o duchach i szamanach


Jak dla mnie - rewelacja, fascynująca opowieść. Najciekawsza książka, jaką ostatnio czytałam. Nie tylko Czarne wydaje dobrą literaturę faktu! Polecam szczerze i gorąco, z pełnym przekonaniem. Lepiej się czyta z podstawową choćby wiedzą na temat szamanizmu, ale bez tego też się raczej da.

  • Max Bentow - Ptaszydło


Ja to nazywam "szybki kryminał". Dużo się dzieje, tło raczej minimalne, sporo przemocy, szybko się czyta i szybko zapomina. Wciąga i jeżeli ktoś lubi takie klimaty, spędzi nad książką przyjemne dwie-trzy godziny, ale na pewno nie jest to lektura obowiązkowa.

  • Kjell Eriksson - Czarne kłamstwa, czerwona krew


A to kryminał znacznie "wolniejszy". Niezły, choć nie porwał mnie aż tak, jak wcześniej czytane "Okrutne gwiazdy nocy" tego autora.

  • Bartłomiej Grzegorz Sala - W górach przeklętych. Wampiry Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów


Mam mieszane uczucia. Książka jest ciekawa, ale mam wrażenie, że zabrakło trochę równowagi między właściwym jej tematem - czyli opowieściami o wampirach - a tłem historycznym, które, choć interesujące i wartościowe (mniej się mówi o historii tej części Europy, niż na to zasługuje), często jest rozbudowane nadmiernie i średnio się z krwiopijcami łączy. Chwilami miałam wrażenie, że czytam dwie książki. Trochę fajnych ciekawostek jednak wyłapałam (mimo że parę pozycji na ten temat już przerobiłam) i, ogólnie, rzecz na plus, choć z zastrzeżeniami. Pochwalić też trzeba ładne wydanie.

  • H.P. Lovecraft, Hazel Heald - Koszmary


Raczej ciekawostka dla osób zainteresowanych tematem, do najlepszych opowiadań "prawdziwego" Lovecrafta temu daleko. Jeżeli ktoś nie ma wielkiego parcia na to, żeby przeczytać wszystko, do powstania czego przyczynił się HPL, ani nie jest zagorzałym wielbicielem pulpowego horroru z początku lat 30. XXw., może sobie odpuścić. Ja akurat lubię takie klimaty, więc bawiłam się nieźle, ale z polecaniem szaleć nie będę.

  • Thomas Goetz - Cudowny lek: Robert Koch, Ludwik Pasteur i prątki gruźlicy



Przystępnie i wciągająco o istotnym kawałku historii medycyny. Kto z przyjemnością czytał Thorwalda, tu też znajdzie coś dla siebie - potwierdzam na własnym przykładzie i polecam.

  • Mario Vargas Llosa - Listy do młodego pisarza


Lubię czytać pisarzy wypowiadających się o pisaniu. Pozycja raczej dla osób piszących, zainteresowanych procesem pisania (to ja), lub mocno zafascynowanych Llosą.

  • Richard Conniff - Poszukiwacze gatunków: bohaterowie, głupcy i szalony pościg by zrozumieć życie na Ziemi


Zaczęłam czytać tę książkę kilka miesięcy temu, jesienią. Potem jednak przyszły problemy zdrowotne - i jakoś tak wyszło, że wróciłam do niej dopiero teraz. Ta przerwa nie oznacza, że książka mi się nie podobała - bardzo ciekawa pozycja, polecam.

niedziela, 1 listopada 2015

Czytelnicze podsumowanie trochę-więcej-niż-tygodnia

Tak jak ostatnio pisałam - zamierzam raz na tydzień wrzucać podsumowanie swoich lektur (na bieżąco podawanych na Twitterze). Tym razem to troszkę dłuższy okres - chcę zamieszczać te posty w niedzielne popołudnia.
  • Maj Sjöwall i Per Wahlöö - Zamknięty pokój (Wydawnictwo Poznańskie 1980); przeczytało się, ale niczego mi nie urwało
  • Gerald Steinacher - Zbiegli naziści. Jak hitlerowscy zbrodniarze uciekli przed sprawiedliwością (Czarne 2015); ciekawe
  • R. Andrew Chesnut - Santa Muerte. Święta Śmierć (Okultura 2014); czytane w ramach akcji "Czytam na Zaduszki"; bardzo ciekawy temat, polecam
  • Stanisław Rosiek (wybór i wstęp) - Wymiary śmierci (słowo/obraz terytoria 2010); czytane w ramach akcji "Czytam na Zaduszki"; jeszcze niedokończone
  • H.P. Lovecraft & Zealia Bishop - Kopiec; czytane w ramach akcji "Noc Grozy"; niestety ze względu na wizytę rodziny i ogólne okołozaduszkowe zamieszanie zdążyłam przeczytać tylko jedno opowiadanie; jeszcze niedokończone

niedziela, 11 października 2015

Noc Grozy

U Alicji w Krainie Książek fajna jednonocna zabawa:

Polega ona na tym, że:
- wybieramy książkę z gatunku horror/thriller, której nie czytaliśmy
- o godzinie 20:00 dnia 31 października zaczynamy czytać wybraną przez nas książkę
- noc grozy kończy się o godzinie 5:00 dnia 1 listopada
Jak dla mnie - całkiem sympatyczny pomysł i zamierzam spróbować. Będę najprawdopodobniej czytać to:

wtorek, 6 października 2015

Trochę hałasu z Lovecraftem w tle



Jeżeli ktoś nie chce albo nie może słuchać ze Spotify, tu wersja Bandcampowa:


środa, 5 sierpnia 2015

SZJU 1, czyli cykl nieregularny

Pod skrótem SZJU kryje się Syndrom Zapętlenia Jednego Utworu. Każdemu chyba to się od czasu do czasu zdarza. Mnie może nie tak często, bo staram się słuchać płyt w całości - w końcu układ kawałków to też jakiś element zamysłu artystycznego - ale jednak nie jestem od tego wolna. Dlatego postanowiłam, zainspirowana też podobnymi wpisami w paru innych miejscach, wrzucać co jakiś czas moje ulubione piosenki, może z paroma słowami komentarza. W przeciwieństwie do kilku innych serii postów na moim blogu, te nie będą pojawiać się regularnie, a wtedy, kiedy dopadnie mnie SZJU :) Spodziewać się możecie tu prawie wszystkiego, bo nie będzie żadnego klucza stylistycznego czy innego, poza faktem, że się akurat do mnie przyczepiło, a muzyki słucham dość różnej.

Przy "Red Tide Rising" zespołu Orange Goblin SZJU mam regularnie od pierwszego usłyszenia, czyli już od trzech lat. Rzadko zdarza mi się posłuchać tego kawałka tylko raz. Wielki zastrzyk energii, dużo hałasu, fajna melodia i lovecraftowskie motywy w teledysku - jak tu nie zapętlić?



Cthulhu fh'tagn i do przodu!

środa, 21 stycznia 2015

Zdrowie Cthulhu!

„H. P. Lovecraft urodził się w Providence w 1890 roku, w tym samym roku, w którym powstała nasza firma. Pomyśleliśmy, czy może istnieć jakiś lepszy sposób, aby oddać hołd Lovecraftowi i wspaniałemu stanowi, w którym narodziliśmy się zarówno on jak i my, niż wypuścić z okazji naszych wspólnych 125. urodzin serię piw inspirowanych jego życiem i twórczością” – powiedział prezes browaru, Mark Hellendrung, w rozmowie z „Fastcodesign”.
http://booklips.pl/newsy/amerykanska-firma-piwowarska-wypuszcza-serie-piw-inspirowanych-h-p-lovecraftem/