Ojej, dziś czwartek, a więc pora na kolejny wpis ze styku muzyki i literatury! Zupełnie o tym zapomniałam, więc polecę oczywistością (ale jaką piękną!).
Loreena jeszcze będzie wracać, bp ją uwielbiam. A na przyszły tydzień będę lepiej przygotowana ;)