wtorek, 9 czerwca 2015

Teraz czytam - pierwsze zdanie:

- Major Picquart do ministra wojny...
Robert Harris - Oficer i szpieg

Alma Whittaker, narodzona wraz z nowym stuleciem, wślizgnęła się na świat piątego stycznia 1800 roku.
Elizabeth Gilbert - Botanika duszy


poniedziałek, 8 czerwca 2015

Trochę muzyki na dobranoc

Coś na wyciszenie po poniedziałku:

Trobar De Morte - Beyond the Woods

The Shepherd's Crown

Już niedługo (po angielsku - na przełomie sierpnia i września, po polsku - pewnie niedługo później) po raz ostatni wybierzemy się do Świata Dysku. Okładka już jest znana:

Źródło
Twitterka sobie strzeliłam:

https://twitter.com/kotnaksiazce

Zapraszam. Powinien się stopniowo wypełniać i rozkręcać.

Spamołapka :)

Słuchajcie, jest okazja. Możecie u mnie pospamować. Możecie zareklamować siebie, krewnych i znajomych, albo po prostu tych, których czytacie i uważacie za godnych polecenia (mogą być też blogi anglojęzyczne). A ja nie tylko nie będę się czepiać, ale wręcz będę szczęśliwa i obiecuję, że postaram się zajrzeć pod każdy podany link (choć NIE obiecuję, że wszystkie podrzucone mi blogi będę śledzić).

Skąd taka prośba? Po prostu szukam ciekawych nowych blogów do czytania. Chciałabym (jako że jestem w trakcie stopniowego rozszerzania tematyki własnego bloga) wyjść nieco poza świat książkowej blogosfery, a 90% tego, co mam obecnie w śledzonych, dotyczy właśnie literatury. Oczywiście dobrych blogów o książkach nigdy za wiele, chętnie i takie linki przygarnę (najlepiej, żeby zawierały nie tylko recenzje, ale i trochę postów ogólnoksiążkowych), nie pogardzę blogami ogólno(pop)kulturalnymi, ale szukam przede wszystkim tych o muzyce (recenzje i inne artykuły, względnie rzeczy do legalnego odsłuchu z Bancamp, Spotify i podobnych czy udostępnione do pobrania przez zespoły/wytwórnie; nie chodzi mi o blogi pirackie). Najlepiej byłoby, gdyby dominowały na nich następujące gatunki:
  1. rock (cięższe odmiany, z naciskiem na heavy, doom i prog metal; rock z lat 70. i współczesne zespoły nawiązujące do brzmień z tego okresu; gothrock z przyległościami)
  2. folk
  3. jazz, soul i blues
Za każdą podpowiedź będę wdzięczna i z góry wszystkim dziękuję.

Raz na parę tygodni będę zamieszczać taki wpis, żeby ożywiać sprawę, ale postaram się nie robić tego za często. Gdybym przesadzała z częstotliwością, mówcie :)

sobota, 6 czerwca 2015

O największej zalecie starych książek

Lubię sobie czasem kupić coś starego. Tak ze sto lat żeby miało, no, nawet osiemdziesiąt wystarczy. To nie jest poważne kolekcjonerstwo, nie mam na to ani środków, ani aż tyle zapału (może kiedyś?). Po prostu - okazjonalne szaleństwo raz czy dwa razy w roku, zrobienie sobie przyjemności, kiedy trafi się coś ciekawego w rozsądnej cenie.

Wiecie, co w tym jest najfajniejsze? Nie to, co zazwyczaj się wymienia. Nie uroda starych książek ustawionych na półce, choć oczywiście jest niezaprzeczalna. Nie myślenie o tym, ile osób wcześniej tę książkę czytało i jak ją odbierały - choć i to działa na wyobraźnię. Nawet nie to specyficzne poczucie kolekcjonerskiej satysfakcji, które jest chyba nie do wytłumaczenia nie-kolekcjonerowi. Najlepsze jest to, że takie ksiażki ustawiają perspektywę i kontekst.

Mam taki tomik:



Dużo w nim nazwisk, które znamy ze szkoły: Staff, Tetmajer, Leśmian, Wyspiański, Brzozowski... (kilku już zapomnianych, znanych tylko specjalistom, też zresztą jest, ale nie o nich mi dziś chodzi). I kiedy wzięłam tę książkę do ręki, popatrzyłam na tytuł ("Najmłodsza pieśń polska". NAJMŁODSZA!), na spis treści - dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, tak dogłębnie (co innego wiedzieć coś teoretycznie, a co innego rozumieć naprawdę), że to, co dziś jest stare, kiedyś było nowe. Dzisiejsze lektury szkolne były kiedyś budzącymi emocje nowościami wydawniczymi, a szacowni klasycy - "młodymi zdolnymi". To są rzeczy z jednej strony oczywiste, z drugiej - nie myśli się o tym, nie mówi, nie czuje się tego.

Zdobądźcie jakąś starą książkę. To naprawdę zmienia patrzenie na literaturę i, ogólnie, kulturę.

piątek, 5 czerwca 2015

Teraz czytam - pierwsze zdanie:

Nie zabiję cię, mój letni aniele.
Mons Kallentoft - Śmierć letnią porą


Księżyc jest niezwykłym zjawiskiem na naszym niebie, okazał się też wyjątkowym satelitą w Układzie Słonecznym - tak naprawdę tworzy z Ziemią podwóną planetę i niektórzy badacze dowodzą, że jego obecność stabilizowała ziemski klimat, umożliwając rozwój życia, a zatem i pojawienie się człowieka.
 Jarosław Włodarczyk - Księżyc w nauce i kulturze Zachodu

Goatsnake - Black Age Blues

Pora na kolejną filiżankę muzycznej porannej kawy. Wstawajcie, nawet jeżeli macie długi weekend, dziś ma być piękny dzień!



A tak w ogóle - to setny post na Śpiącym Kocie! (EDIT: a jednak wcale nie, policzyłam razem z nieopublikowanymi jeszcze szkicami)

czwartek, 4 czerwca 2015

Spurv - Skarntyde

Czasem przypadkowe poszukiwania muzyczne przynoszą coś fantastycznego. Dziś trafiłam na to:



Bardzo wciagający i klimatyczny postrock z Norwegii. Zakochałam się!

A tak nawiasem mówiąc - uskuteczniłam szybkie googlowanie i "skarntyde" znaczy... "szczwół plamisty". To by już nie brzmiało tak dobrze jako tytuł płyty ;)