czwartek, 4 czerwca 2015

Ładne obrazki dla ucieszenia oka. Jednocześnie to zapowiedź kolejnej dłuższej notki, w której opowiem Wam, co najbardziej mnie fascynuje w starych książkach.

when books were beautiful

now, they're books...!

a room without books is like a body without a soul.

środa, 3 czerwca 2015

O planach czytelniczych (3/4): do powtórki

W zasadzie kolejność odcinków wpisu o moich planach czytelniczych miała być inna i poprzednim razem zapowiadałam, że teraz zajmę się książkami, na które muszę polować w antykwariatach i bibliotekach, ale zmieniłam plany. Ponieważ tamta notka wymaga jeszcze doszlifowania (będzie za parę dni), a ta idzie mi znacznie szybciej - dziś kilka słów o planowanych powtórkach.

Lubię wracać do przeczytanych już książek. Nie przeszkadza mi, że wiem, co się wydarzy - to nigdy nie było dla mnie najważniejsze (może oprócz kryminałów). Ostatnio jednak ograniczyłam powroty, bo te jeszcze nieprzeczytane tak groźnie patrzą... Chciałabym jednak w najbliższych miesiącach z kilkoma pozycjami - czy to ulubionymi, czy to z jakiegoś powodu "źle przeczytanymi" - spotkać się ponownie. Wśród nich są m.in.:

Ursula K. LeGuin - Ziemiomorze


To taka nie całkiem powtórka, bo przeczytane mam pierwsze trzy części, reszta będzie nowością. Zamierzam jednak przejść całość, raz - dla odświeżenia, dwa - bo to bardzo dobre książki.

William Faulkner - Absalom, Absalom!


To książka "źle przeczytana" - starałam się ją przeczytać w oryginale, kiedy mój angielski nie był jeszcze wystarczająco dobry (już teraz zapowiadam, notka o czytaniu w języku obcym za jakiś czas  - ale bardziej miesiąc czy dwa niż tydzień - będzie). Dotarłam do końca, ale wiem, że wiele mi umknęło. Teraz, jakieś dziesięć lat i ze trzy półki książek po angielsku później, powinno pójść znacznie lepiej.

Tadeusz Perkitny - Okrążmy świat raz jeszcze



Chyba powtórka... Jestem na 99,9% pewna, że to czytałam. Dawno, w później podstawówce lub wczesnym liceum (szczęśliwie jestem z epoki przedgimnazjalnej), bo wtedy łykałam książki podróżnicze w ilościach hurtowych. Tak bardzo hurtowych, że tej zupełnie nie pamiętam ;) Trafiłam na ładne nowe wydanie w znanej taniej księgarni na D., więc kupiłam. 

Mervyn Peake - Gormenghast (cała trylogia)


Podobna historia jak z "Ziemiomorzem", początek do odświeżenia, reszta do poznania. Uwielbiam. I nie wiem, jak to się stało, że ostatniej części, mimo że mam na półce kompletne wydanie (to, co na obrazku), do tej pory nie przeczytałam.

Catherynne M. Valente - Opowieści sieroty (oba tomy)



A to już powrót dla samej przyjemności powrotu, po prostu chcę jeszcze raz wybrać się do dziwnego, baśniowego świata tych książek.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

(Nie) o początkach czytania

Temat chyba całkiem odpowiedni na Dzień Dziecka :)

Czasem trafiam - nie tylko na blogach - na na sympatyczne teksty o początkach zamiłowania do czytania. Czytam to z dużą przyjemnością, ale i trochę mnie skręca, bo wiem, że sama nigdy czegoś takiego nie napiszę, a jeżeli ktoś mnie zapyta - odpowiem głupią miną.

Dlaczego? Otóż jestem jedną z tych osób, które nauczyły się czytać bardzo wcześnie i od razu podłapały bakcyla. Początków fascynacji książkami zwyczajnie nie pamiętam. Z mojej perspektywy czytam od zawsze, nie mam żadnych wspomnień o sobie nieczytającej. Poza tym, wychowana w "czytającym" domu, zawsze uważałam czytanie za rzecz oczywistą, coś, co po prostu się robi, jak na przykład mycie, co nie przeszkadzało mu być wielką przygodą mojego dzieciństwa. Wiecie, co było wielkim wstrząsem mojego dzieciństwa i końcem takiej zupełnej dziecięcej niewinności? Nie, nie odkrycie, że Święty Mikołaj nie istnieje, skąd się biorą dzieci czy coś w tym rodzaju. To było odkrycie, w pierwszej klasie podstawówki, że niektórzy z moich kolegów nie mają w domu żadnych książek.

Zastanawiam się, jak to wpłynęło na moje późniejsze czytanie. Czy coś, oprócz tego tak ważnego dla wielu miłośników książek wspomnienia, straciłam? A może coś zyskałam, przez wcześniejsze wejście w ten świat i szybki kontakt ze słowem drukowanym? Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie z powodu oczywistego braku materiału porównawczego.

A Wy pamiętacie swoje początki?

Kupione w maju:

Ostatni miesiąc bez specjalnie obfitych łupów, ale coś tam przybyło:

  • Terry Pratchett - Kiksy klawiatury. Eseje i nie tylko 
  • R. Andrew Chesnut - Santa Muerte. Święta Śmierć 
  • Robert Harris - Oficer i szpieg 
  • Anna Jörgensdotter - Córki gór 
  • Italo Calvino - Jeśli zimową nocą podróżny 
  • Wolf Kielich - Podróżniczki. W gorsecie i krynolinie przez dzikie ostępy 
  • Michelle Paver - Cienie w mroku

niedziela, 31 maja 2015

Teraz czytam - pierwsze zdanie:

Magia narodziła się wraz z człowiekiem rozumnym.
Urszula Janicka-Krzywda, Katarzyna Ceklarz - Czary góralskie. Magia Podtatrza i Beskidów Zachodnich




Jeżeli wpadnie Wam w ręce ta książka (całkiem ciekawa, więc warto), połóżcie dłoń na dłoni z okładki i potrzymajcie przez chwilę :)

sobota, 30 maja 2015

Jakieś senne to sobotnie przedpołudnie, więc rzucę muzycznym odpowiednikiem porannej kawy:

czwartek, 28 maja 2015

O planach czytelniczych (2/4): do zdobycia

W poprzedniej części pisałam o ksiażkach, które już czekają w mnie na swoją kolej do przeczytania. Dziś - kilka pozycji, które dopiero zamierzam złapać w swoje macki (na własność lub wypożyczyć).

Najpierw - rzeczy względnie nowe (przynajmniej jeżeli chodzi o polskie wydania), starszymi zajmę się w kolejnym odcinku. Kolejność całkowicie przypadkowa:

Jaume Cabré -  "Jaśnie pan" i "Głosy Pamano"



Tutaj powód prosty, "Wyznaję" bardzo mi się podobało, więc chcę sprawdzić i inne ksiązki tego autora.

Linda Zimmermann – Zła nauka. Krótka historia dziwacznych przekonań, błędnych wniosków i niewiarygodnie głupich teorii

 W ostatnim czasie zagadnienia "złej nauki", pseudonauki itp. bardzo mnie interesują, więc chcę dorzucić kolejną książkę do kolekcji.

Robert Muchembled - Orgazm i Zachód. Historia rozkoszy od XVI wieku do dziś

Z tej samej serii, bo ją lubię, mimo mało przyjaznych cen. Dlaczego chcę przeczytać - a jak nie chcieć? Z takim tytułem?

Matthew Kneale - Anglicy na pokładzie


Zaintrygował mnie pomysł na tłumaczenie, świetna okładka też robi swoje.

Aldous Huxley - Szara eminencja


Raz, że tematyka ciekawa, dwa - Huxley to jedna z moich najpoważniejszych zaległości czytelniczych.


środa, 27 maja 2015

Teraz czytam - pierwsze zdanie:

'What a wonderful moonlight night!'
Alice & Claude Askew - Aylmer Vance: Ghost-Seer (czyli - planowo; druga część wpisu o moich planach czytelniczych pojawi się późnym wieczorem lub jutro)


Zanim otwarto Most Westminsterski, Kennington Road była zaledwie ścieżką do konnej jazdy.
Charles (tak na okładce, więc niech będzie) Chaplin - Autobiografia