Już od dłuższego czasu zapowiadam notkę o moich ulubionych teledyskach i w końcu nadszedł ten dzień!
UWAGA. niektóre z tych teledysków są dość... specyficzne i muszę tu postawić spory TRIGGER WARNING. Będzie krew, będzie śmierć, będą samookaleczenia, zwłaszcza w dwóch ostatnich. Będzie ogólnie niepokojący klimat. Jeżeli ktoś ma z tym problem, niech nie ogląda dalej, albo przynajmniej czuje się ostrzeżony. Starałam się ułożyć od najłagodniejszych (pierwsze są całkiem albo prawie całkiem bezpieczne) do najmocniejszych, ale oczywiście odbiór może być różny dla różnych osób.
Zgodnie z zapowiedzią, trzy pierwsze włączam do swojego planu minimum, a od siebie dokładam:
Julia Blackburn - Billie Holiday. Biografia
Lord Dunsany - Córka króla elfów
Cały stosik wygląda tak:
W drugiej połowie miesiąca będzie nowa ankieta, już teraz zapraszam i jeszcze raz dziękuję!
A tak jeszcze przy okazji, skoro już o planach na wrzesień mowa - jesień na Śpiącym Kocie będzie dosyć muzyczna (choć o książkach też nie zapomnę, spokojnie, w najbliższych dniach będzie o nowościach i zapowiedziach anglojęzycznych, będą podsumowania ostatnich lektur - i pewnie jeszcze coś, ale to się zobaczy, co mi przyjdzie do głowy). Jeszcze dzisiaj pojawi się druga część wpisu o wrześniowych premierach płytowych, a jutro - zapowiadana od dawna notka z moimi ulubionymi teledyskami. Od przyszłego tygodnia planuję ruszyć z cyklem tekstów o ważnych dla mnie płytach - dwa pierwsze już się tworzą.
Kiedy ta ostatnia książka do mnie dotrze, na pewno bliżej się jej przyjrzymy, nie odpuszczę sobie wrzucenia jakichś zdjęć, bo to będzie jedna z perełek mojej kolekcji antologii grozy <3
Tyle dobra obiecują na ten miesiąc, że dzielę notkę na pół, inaczej wyszedłby straszny tasiemiec :) Niektóre piosenki już prezentowałam luzem, ale może warto je zebrać w całość. Ciąg dalszy jutro lub pojutrze.
02.09.2016
Nils Petter Molvaer - Buoyancy
Próbki muzyczne takie trochę skromne, ale za to wszystkich utworów - zapowiada się dość wciągająco:
09.09.2016
Evergrey - The Storm Within
Na początku działalności każda kolejna płyta Evergrey była lepsza od poprzedniej. Szczyt swoich możliwości osiągnęli w roku 2003 na płycie "Recreation Day", w roku kolejnym "The Inner Circle" też robiło całkiem spore wrażenie, ale potem przyszła seria płyt słabszych ("Monday Morning Apocalypse") czy poprawnych, ale bez błysku. "Hymns for the Broken" sprzed dwóch lat sprawiało wrażenie powrotu do wysokiej formy, a więc na nowy album czekam ze sporą ciekawością.
Tego samego dnia do sklepów trafi nowa płyta pewnej bardzo barwnej i utalentowanej postaci:
Devin Townsend Project - Transcendence
I jeszcze raz ta sama data:
Nick Cave & The Bad Seeds - Skeleton Tree
Wiadomo, każda płyta Cave'a to wydarzenie, które trzeba przynajmniej odnotować.
12.09.2016
Obscure Sphinx - Epitaphs
"Void Mother" z roku 2013 było fantastyczne. Nowy kawałek też zapowiada solidne przetrzepanie mózgu i emocji:
16.09.2016
Deap Vally - Femejism
Ostatnio dużo ich słucham. Z trzech ujawnionych do tej pory kawałków dwa podobają mi się bardzo, trzeci ("Gonnawanna") znacznie mniej, ale i tak spodziewam się udanej płyty.
I jeszcze raz 16.09.:
Dhafer Youssef - Diwan of Beauty and Odd
Po wysłuchaniu próbek - raczej nie zdetronizuje mojego ulubionego, przecudownego "Birds Requiem", ale i tak trzeba się z tym zapoznać.
Relacja z podróży Johna Steinbecka i Roberta Capy po Związku Radzieckim w czasach zimnej wojny to klasyczna pozycja z gatunku literatury podróżniczej.
Tuż po opadnięciu żelaznej kurtyny, John Steinbeck, wówczas laureat Nagrody Pulitzera, oraz znany fotograf wojenny Robert Capa podjęli śmiałą wyprawę do Związku Radzieckiego z zamiarem napisania reportażu dla gazety „New York Herald Tribune”. Sławni podróżnicy mieli rzadką okazję odwiedzenia nie tylko Moskwy i Stalingradu, lecz także ukraińskich wsi oraz Gruzji. Okrzyknięty przez recenzentów New York Timesa „znakomitym” tuż po jego wydaniu w 1948 roku, „Dziennik z podróży do Rosji” przedstawia kwintesencję tej wyprawy i pozostaje niezwykłym pamiętnikiem oraz unikatowym dokumentem historycznym.
Steinbeck i Capa uwiecznili to, co widzieli, za pomocą słów i zdjęć, tworząc poruszający zapis codziennego życia zwykłych Rosjan. W odróżnieniu od innych zachodnich reportaży na temat Rosji z tamtego okresu „Dziennik” jest wolny od ideologicznych obsesji. Zamiast tego Steinbeck i Capa zarejestrowali rzeczywistość życia robotników pracujących w fabrykach, urzędników państwowych oraz chłopów – społeczeństwa, które wyzwoliło się z koszmaru II wojny światowej. Na tym tle dostajemy wgląd w życie dwóch wybitnych artystów u szczytu mocy twórczych, realizujących wewnętrzną potrzebę dokumentowania kondycji ludzkiej.
Zero podejrzanych. Zero zamieszanych. Tylko dziewczyna - jednego dnia żywa, kolejnego już martwa. Rewelacyjny kryminał, który spodoba się fanom „True Detective” i „Fargo”. Niektóre miejsca wydają się zbyt piękne, by mogło tam dojść do tragedii. Takie są okolice Summit Lake położonego w Paśmie Błękitnym Appalachów. Właśnie tu dwa tygodnie temu brutalnie zamordowano Beccę Eckersley. Mieszkańcy miasteczka, pogrążeni w żalu i niedowierzaniu, snują własne teorie. Prace policji utknęły w martwym punkcie. Początkowo dziennikarka Kelsey Castle bagatelizuje tę historię. Z czasem dociera do detali na temat wyjątkowego bestialstwa, z jakim ktoś przerwał idealne życie Bekki. Wszystko wskazuje na coś więcej niż tylko przypadkową zbrodnię. Castle, na przekór niebezpieczeństwu i ostrzeżeniom, zaczyna podążać śladami martwej dziewczyny. Kto zabił dziewczynę z Summit Lake?
Radek Rak - Puste niebo
Data wydania: 16.09.2016
Okrutna i mroczna, czasem wesoła, a czasem smutna powieść o wschodniej Polsce czasów Brunona Schulza, sterowców, rabinów i rewolucji. „Puste niebo” prowadzi czytelnika przez podziemia, zakamarki i zaułki starego Lublina, wysmakowanym, pełnym leśmianizmów językiem opowiada przesyconą erotyzmem historię o ludziach, mieście i świecie, których już nie ma.
Johnny Wagabunda, były pracownik salonu tatuażu w Los Angeles, znajduje notes Zampano, starszego pana i odludka, który zmarł w swoim zagraconym mieszkaniu. Notes zawiera opatrzoną licznymi przypisami historię "Relacji Navidsona". Fotoreporter Will Navidson wprowadził się z rodziną do nowego domu - dalsze wydarzenia zostały zarejestrowane na taśmach filmowych oraz w postaci wywiadów. Od tamtej pory Navidsonowie stali się sławni, a Zampano - robiąc notatki na luźnych kartkach papieru, serwetkach i w gęsto zapisanych notatnikach - skompilował wyczerpującą pracę na temat wydarzeń w domu przy Ash Tree Lane. Jednakże ani Wagabunda, ani nikt z jego znajomych nigdy nie słyszeli o "Relacji Navidsona". Teraz zaś im więcej Johnny czyta o domu Navidsonów, tym bardziej zaczyna się bać i popadać w paranoję. Najgorsze jest to, że nie może potraktować znalezionych zapisków jako zwykłych majaczeń starego wariata. Zaczyna zauważać zachodzące w otoczeniu zmiany...
Traumy z przeszłości, destrukcyjna siła sekretów i uprzedzeń oraz decyzje, które trzeba podjąć, by chronić najbliższych.
Rasistowski atak na czternastolatkę elektryzuje mieszkańców miasteczka w New Jersey, gdzie napięcie na tle rasowym narastało od lat. Oates w wyśmienitym stylu przedstawia poruszający obraz córki i jej matki, podważa nasze przekonania o społeczeństwie, uprzedzeniach i o nas samych, udzielając głosu wszystkim: od policji, przez media, aż do ofiary i jej rodziny. Ofiara to nowe, wstrząsające spojrzenie na władzę i ucisk, niewinność i winę, prawdę i sensację, sprawiedliwość i zemstę.
Kolejna po Krótkich wywiadach z paskudnymi ludźmi książka legendarnego amerykańskiego pisarza nareszcie po polsku! Gorzka i wnikliwa analiza ubóstwa intelektualnego oferty telewizyjnej, miażdżąca krytyka twórczości Davida Lyncha, brawurowy opis szkolnych mistrzostw sportowych oraz godny Mrożka reportaż z tygodniowego rejsu luksusowym liniowcem na Karaiby – w zbiorze swoich siedmiu esejów David Foster Wallace żongluje tematami i stylistyką. Nie tracąc nic ze swojego charakterystycznego stylu, urzeka celnością spostrzeżeń, ironią, dowcipem i intelektualnym rozmachem. Granica między dyskursem akademickim a literackim jest tu nieuchwytna, a zakres tematów szeroki i zaskakujący. Pozornie chaotyczne, a jednak precyzyjne teksty, które zyskały uznanie na całym świecie, zachwycą nie tylko miłośników prozy Wallace’a. Autor kultowej powieści Infinite Jest również w esejach daje się poznać jako wybitny, oryginalny pisarz, wrażliwy na absurdy otaczającej nas rzeczywistości.
Co przytrafiło się Hansowi Castorpowi w trakcie pobytu na studiach w Gdańsku? Dlaczego gospodyni w mieszkaniu wynajmowanym przez Eliasa Canettiego wieczorami zamieniała się w psa? Wreszcie, czy William Faulkner byłby w stanie napisać współczesny bestseller? W Ulicy Świętego Ducha i innych historiach Paweł Huelle odsłania swoje drugie oblicze. Okazuje się nie tylko wyśmienitym pisarzem, ale i wnikliwym, pełnym erudycji czytelnikiem. Wielbicielem literatury, któremu nie wystarcza to, co znajduje na kartach książek i w biografiach pisarzy. Czyta więc między wierszami, tropi niezapisane fakty, podróżuje śladami bohaterów, zastanawia się, co by było, gdyby…, zaciera granicę między prawdą a fikcją.
Henning Mankell - Szwedzkie kalosze
Data wydania: 28.09.2016
Ostatnia, znakomita powieść Henninga Mankella! Kontynuacja bestsellerowych „Włoskich butów” Frederick Welin, emerytowany chirurg mieszkający na jednej z wysp szwedzkiego archipelagu, budzi się w nocy, krztusząc się dymem. Jego dom stoi w płomieniach. Mężczyzna zrywa się z łóżka, ale jest już za późno, by ratować dobytek. Ledwo udaje mu się owinąć kocem i wybiec z pożogi w – jak się okazuje – dwóch lewych kaloszach. Wkrótce w płomieniach staje kolejny dom, a ludzie zaczynają szeptać o przemykającej po wyspie tajemniczej, zakapturzonej postaci.
Jak zwykle wybór całkowicie subiektywny, za zmiany dat premiery nie odpowiadam.
Poszłam dziś do Biedronki, bo obiecywali, że będzie można kupić "Joyland" i "Bazar złych snów" po 9,99 - I NIE BYŁO!!! W ogóle stojak na ksiażki był prawie pusty. Źle mi z tym :(
Chcę kolejnego rudego kotka, jak to tak bez rudości! Niestety to na razie raczej niemożliwe, bo mój stary bury kocur pewnie by go nie zaakceptował, boję się, że mógłby zrobić mu krzywdę :(
Za to - dzieje się, możliwe, że niedługo będę mogła napisać o czymś fajnym :) Ale jeszcze chwilka, niech to będzie do końca przyklepane.
Zachęcam do głosowania w ankiecie! Wybierzcie mi książkę!
Zainspirowana wpisem Pyzy, którą z kolei zainspirowała notka Rusty Angel, postanowiłam podzielić się z Wami moimi ulubionymi opowiadaniami - ale trochę się ograniczę. Skupię się na na grozie, i to raczej (z jednym wyjątkiem) tej starszej. Zresztą chyba nie jest dla nikogo tajemnicą, że bardzo lubię takie klimaty - pisałam na ten temat na przykład tutaj, tutaj czy tutaj. Może uda mi się pomóc komuś w wejściu w świat tej literatury? Właśnie te teksty zaproponowałabym osobie, która prosiłaby mnie o zestaw startowy, a na dodatek idzie jesień, więc pora sprzyjająca.
Kolejność opowiadań przypadkowa - nie umiem ich uporządkować inaczej, zwłaszcza że w niektórych przypadkach liczą się też względy pozaliterackie, np. sentyment czy jakieś osobiste skojarzenia.
UWAGA: tytuły podaję w takiej wersji językowej, w jakiej czytałam dane opowiadanie po raz pierwszy, bo ta wersja zapada mi zawsze w pamięć najbardziej i jest w pewnym sensie dla mnie wersją podstawową.
1. F. G. Loring - The Tomb of Sarah
Właściwie nie wiem, co tak mi się spodobało w tym opowiadaniu - w sumie dość konwencjonalna opowieść wampiryczna. No ale... działa. Może dlatego, że to jedno z pierwszych przeczytanych przeze mnie opowiadań z tej szufladki? A może coś jednak w jego klimacie?
2. M. R. James - Lost Hearts
James to mój ulubieniec, musiał się tu znaleźć. Wybór nie był łatwy, spokojnie mogłabym tu wrzucić z pięć opowiadań, ale w końcu zdecydowałam się na "Lost Hearts" właśnie. Sporo tu, jak na Jamesa oczywiście, dość bezpośredniej makabry, ale i nastroju.
3. H.P. Lovecraft - Haunter in the Dark
Może to nie jest najbardziej oczywisty wybór, ale uwielbiam to opowiadanie, zwłaszcza jego początkową część, kiedy bohater siedzi wieczorami o patrzy na stary, opuszczony kościół w oddali. Widzę ten kościół.
4. Artur Machen - Biały Lud
Jedyne opowiadanie z tego zestawu, do którego po pierwszym przeczytaniu nigdy nie wróciłam. Bałam się rozproszyć to wrażenie, które we mnie zostało, nastrojowego piękna, spod którego coraz wyraźniej wychodzi groza.
5. Algernon Blackwood - Wierzby
Wiem, to nie jest oryginalny wybór, jeżeli chodzi o Blackwooda, ale co poradzę? To opowiadanie naprawdę robi wrażenie, choć tak naprawdę wcale nie dzieje się w nim dużo.
6. Aleksy K. Tołstoj - Rodzina wilkołaka
W sumie zastanawiałam się, czy dać "Rodzinę wilkołaka", czy "Upiora" (chciałam uniknąć powtórek) i ciągle nie wiem, czy dobrze wybrałam...
7. Charlotte Perkins Gilman - The Yellow Wallpaper
W sumie - znacznie więcej, niż opowiadanie grozy, ale i jako takie można je czytać.
8. E.F. Benson - The Room in the Tower
Kolejne opowiadanie z początków mojej przygody ze starą grozą, bardzo sugestywny klimat.
9. Henry James - The Turn of the Screw
Tekst powszechnie uznawany za arcydzieło gatunku.
No i na koniec - współcześnie i nieco przewrotnie :)
10. Neil Gaiman - Zbłąkane oblubienice złowieszczych oprawców w bezimiennym domu nocy potwornego pożądania
Tu nic nie napiszę, żeby nie zdradzić za dużo, ale ten tekst na pewno wywoła uśmiech u większości wielbicieli literatury grozy :)
Ponieważ wybór był trudny - jeszcze druga dziesiątka, powiedzmy, że wyróżnień. Już bez dodatkowego gadania, po prostu kilka tytułów, które polecam.
Karl Hans Strobl - Rozpustna mniszka
Józef Korzeniowski - Narożna kamienica
Robert W. Chambers - Posłaniec
Mary E. Wilkins Freeman - Wiatr w krzewie róży
Stefan Grabiński - Kochanka Szamoty
Edgar Allan Poe - Czarny kot
Bram Stoker - The Judge's House
Hanns Heinz Ewers - Pająk
W.W. Jacobs - Małpia łapka
Walter de la Mare - Katedra Wszystkich Świętych
Znacie te opowiadania? Wszystkie, niektóre? Które podoba Wam się najbardziej? Może któreś tu według Was nie pasuje? A może ktoś coś mi poleci?